Wybierz region

Wybierz miasto

    Ależ śmiecimy!

    Autor: KRZYSZTOF TURZAŃSKI

    2003-03-28, Aktualizacja: 2004-12-17 23:32 źródło: Dziennik Zachodni

    Problemu nie było, a raczej był niewidoczny do czasu, kiedy zrobiło się cieplej. Teraz, kiedy stopił się śnieg, wyszły spod niego wszystkie śmieci. Wielu piekarzan, właścicieli prywatnych posesji, zamiast podpisać umowę ...

    Problemu nie było, a raczej był niewidoczny do czasu, kiedy zrobiło się cieplej. Teraz, kiedy stopił się śnieg, wyszły spod niego wszystkie śmieci. Wielu piekarzan, właścicieli prywatnych posesji, zamiast podpisać umowę na wywóz nieczystości, wyrzuca je przy drodze, na polu lub w lesie, oszczędzając w ten sposób pieniądze. W podobny sposób postępują niektóre prywatne firmy.


    - W mieście jest kilka miejsc, w których ludzie regularnie wyrzucają worki pełne śmieci. Znamy wszystkie te miejsca i kilka razy w roku Zakład Gospodarki Komunalnej wywozi stamtąd wszystkie odpady. Niestety, takie akcje są bardzo drogie, a jednocześnie nie przynoszą oczekiwanego rezultatu. Po upływie zaledwie kilku dni teren jest ponownie zanieczyszczony - mówi Helena Kisielewicz z Wydziału Przedsięwzięć Publicznych Urzędu Miejskiego.

    Koszt legalnego wywozu kubła śmieci o pojemności 110 litrów to jedynie 5 złotych i 60 groszy. Natomiast koszt uprzątnięcia nielegalnego wysypiska śmieci waha się od 3 do 8 tysięcy złotych. W zeszłym roku wydano na ten cel aż 63 tysiące złotych. Niestety, efektów tych działań nie widać.

    - Każdego roku prowadzimy akcje, dzięki którym udaje nam się ukarać ludzi pozbywających się śmieci na obrzeżach miasta. Dwa lata temu ukaranych zostało aż 76 osób. Widocznie podziałało, bo w zeszłym roku było tych osób o wiele mniej. Jednocześnie prowadzimy kontrolę prywatnych posesji, sprawdzając, czy ich właściciele posiadają rachunki za wywóz śmieci - wyjaśnia Henryk Łoboda, komendant Straży Miejskiej.
    Do lasu trafiają nie tylko pojedyncze worki śmieci, ale także całe wywrotki. W tym roku strażnicy miejscy dostrzegli i zatrzymali kierowcę beczkowozu, który do przydrożnego rowu wylewał fekalia. Swój udział w ujawnianiu tych wykroczeń mają mieszkańcy. Wystarczy zapisać numery rejestracyjne samochodów, by odnaleźć i na podstawie zeznań świadka ukarać osobę, która przejeżdżając przez miasto, pozbyła się śmieci. O czystość "własnych" terenów dbają koła łowieckie, wędkarze i część działkowiczów. To jednak nie wystarczy, aby zmienić oblicze miasta.

    - Najgorsze jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jaką szkodę robią środowisku i samym sobie. Część z porzuconych w lesie odpadów nie ulega rozkładowi i zanieczyszcza teren na wiele lat. Dlatego konieczna jest zmiana nastawienia ludzi. Możemy brać przykład z młodzieży, która podczas konkursów szkolnych, akcji sprzątania świata, a także w codziennym życiu prezentuje o wiele dojrzalsze spojrzenie na świat i problemy ochrony środowiska naturalnego - uważa Zenon Przywara, naczelnik Wydziału Ekologii i Rolnictwa Urzędu Miejskiego.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)