Wybierz region

Wybierz miasto

    Mieszkańcy bloków przy Targowej chcą dostać od BSRK garaże, za które zapłacili

    Autor: ANNA DZIEDZIC

    2003-03-27, Aktualizacja: 2004-12-17 23:33 źródło: Dziennik Zachodni

    Dwudziestu czterech mieszkańców osiedla przy ulicy Targowej w Piekarach Śląskich chce, by Bytomska Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która jest następcą prawnym majątku Bytomskiej Spółki Węglowej i kopalni Julian, oddała ...

    Dwudziestu czterech mieszkańców osiedla przy ulicy Targowej w Piekarach Śląskich chce, by Bytomska Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która jest następcą prawnym majątku Bytomskiej Spółki Węglowej i kopalni Julian, oddała im na własność to, za co zapłacili.


    W latach 80. wielu pracowników kopalni zwarło z pracodawcą umowy wstępne na kupno garaży. Kopalnia gwarantowała, że jeśli górnik przepracuje nienagannie dziesięć lat, to garaż, za który wcześniej zapłaci, będzie należał do niego. Pieniądze trzeba było jednak wpłacić od razu.

    - W 1997 roku kopalnia miała mi dać akt własności. Zapłaciłem wówczas za to 307 tysięcy złotych, to był mój około pięcioletni zarobek. Przepracowałem 25 lat. Jestem na emeryturze. Kopalnia nie wywiązała się z umowy. Jest też punkt w tej umowie mówiący, że jeśli przejdę na górniczą emeryturę, to kopalnia automatycznie mi garaż notarialnie przepisuje. Wszystko to fikcja - żali się Stanisław Kumorowicz, jeden z mieszkańców domu przy Targowej.

    Podobnie wygląda sytuacji pozostałych 23 mieszkańców.

    - Staram się o akt notarialny garażu od 1985 roku. Wpłaciłem 307 tysięcy. To tak, jakbym wpłacił dwie kaucje za mieszkanie, bo za mieszkanie wpłaciłem 170 tysięcy, a za garaż podwójnie. Dzisiaj spółka mówi, że to my działamy na jej szkodę, bo spółka jest w trudnej sytuacji finansowej, a my chcemy od niej ,wyłudzić" garaże. Twierdzą, że mogą nam najwyżej wynajmować, garaże, które my już kiedyś kupiliśmy! - mówi zdenerwowany Stefan Boroń.

    Mieszkańcy od kilku lat ślą pisma do BSRK. Odpowiedzi przychodzą bardzo rzadko. Ich wymowa jest jednak jednoznaczna.

    - BSRK twierdzi, że jako następca prawny kopalni "Julian" przejęła ten majątek od Bytomskiej Spółki Węglowej odpłatnie, w związku z czym nie może "bezekwiwalentnie" rozporządzać tym majątkiem, nie może nam go przekazać. Twierdzą, że nawet nie mamy prawa pierwokupu. BSRK uważa też, że nasze pieniądze przepadły, bo nastąpiło przedawnienie sprawy. To jest nadużycie - mówi Anna Więckowska, której ojciec był pracownikiem KWK "Julian" i również zapłacił za garaż, którego nie dostał.

    W sprawie interweniował także poseł Jerzy Polaczek. W odpowiedzi na swoje pismo otrzymał odpowiedź prezesa zarządu BSRK Mieczysława Gałęziowskiego, w której m.in. czytamy: "Zarząd BSRK informuje, iż sprzedaż garaży (...) odbyć się może wyłącznie na zasadach określonych w "Regulaminie sprzedaży majątku trwałego i oddawania mienia do odpłatnego korzystania innym podmiotom przez BSRK", jednocześnie w istniejącym stanie faktycznym i prawnym posiadaczom garaży nie przysługują zarówno prawa pierwokupu jak i roszczenia w stosunku do BSRK o przeniesienie praw własności tychże garaży (...)".

    "Właściciele" garaży twierdzą, że tej sprawy nie odpuszczą. Czują się perfidnie oszukani. Wyłudzono od nich spore kwoty pieniędzy, których dziś nikt nie zamierza im zwrócić.

    - Chcemy, by w tej sprawie interweniowała posłanka Barbara Blida, wcześniej interweniował pan Polaczek, który otrzymał odpowiedź negatywną. Czekamy, co da interwencja posłanki Blidy, a potem wystąpimy do sądu - mówi zdecydowanie Jan Jędrysiak.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)