Wybierz region

Wybierz miasto

    Około 20 procent młodych dziewcząt cierpi na anoreksję

    Autor: IWONA KUŹNIAK

    2003-03-28, Aktualizacja: 2004-12-17 23:32 źródło: Dziennik Zachodni

    W literaturze medycznej anoreksja znana jest od około 100 lat, kobiety z tą chorobą żyły jednak wcześniej. Pierwsze doniesienie o kobiecie, która nabrała takiej niechęci do jedzenia, że narzuciła sobie bardzo surowy ...

    W literaturze medycznej anoreksja znana jest od około 100 lat, kobiety z tą chorobą żyły jednak wcześniej. Pierwsze doniesienie o kobiecie, która nabrała takiej niechęci do jedzenia, że narzuciła sobie bardzo surowy post pochodzą z 895 r.


    Wraz z rozwojem druku legendy o anorektyczkach, nazywanych często "cudownymi pannami" (bo umiały żyć bez jedzenia), stają się bardzo powszechne. Ślady bulimii napotykamy już w II wieku. Istotą bulimii, czyli wilczego głodu, jest nadmierne objadanie się. Podczas napadu głodu (może trwać nawet 8 godzin) bulimiczka (90 proc. to kobiety), potrafi zjeść niewyobrażalne ilości jedzenia (do 60 tys. kcal), które później w poczuciu winy wydala, najczęściej przez prowokowanie wymiotów. Obie choroby łączy jedno: przesadna dbałość o szczupłą sylwetkę i niemożliwy do opanowania strach przed otyłością.

    - Anoreksja dotyka blisko 20 proc. młodych kobiet, dla 20 proc. z tej grupy choroba kończy się śmiercią. Na anoreksję zapadają dziewczęta w wieku ok. 12 - 14 lat, trudno natomiast określić górną granicę - mówi Laura Gallas-Zielińska z łódzkiego Ośrodka Studiów nad Kulturą Masową. - Dziewczęta w tym okresie życia przeżywają burzę hormonalną, której efektem jest okresowy wzrost wagi. Dla wielu jest to szok, zaczynają więc odchudzanie.

    Na anoreksję chorują najczęściej osoby przykładające zbyt dużą wagę do własnego wyglądu, perfekcjonistki, wytrwałe, odrzucające nieznacznie rówieśników, dziewczęta o zaniżonej samoocenie. Ograniczenie jedzenia, a z czasem całkowita rezygnacja z posiłków daje im świadomość kontroli nad ciałem. Początkom niedożywienia towarzyszy euforia, przeradzająca się w depresję.

    Objawem wskazującym, że "dieta" obrana przez dziewczynę jest katastrofą dla jej organizmu jest najpierw zanik miesiączkowania. Wstrzymanie owulacji powoduje z czasem zupełny zanik jajników. Uszkodzeniu ulegają wątroba i nerki, a serce zaczyna pochłaniać własny mięsień, by funkcjonować. Charakterystyczną chorobą towarzyszącą anoreksji jest osteoporoza. Anorektyczki ćwiczą też z takim zaangażowaniem, jakby od tego miało zależeć ich życie.

    - Pamiętam jedną z naszych podopiecznych. Była w szpitalu, dzięki kroplówkom przybierała na wadze, ale wkrótce okazało się, że waga znów spada. Lekarze nie mogli tego zrozumieć - wspomina Laura Gallas-Zielińska. - Okazało się, że z drugą anorektyczką zamykały pokój po wizytach i całą noc ćwiczyły: jedna do godziny drugiej, później budziła koleżankę, która ćwiczyła następne 4 godziny, a potem do rana już obie. Nie wiadomo skąd miały tyle siły.

    Równie niebezpieczną chorobą jest bulimia. Bulimiczka wyróżnia się tym, że pochłania ogromne ilości jedzenia, które szybko zwraca. Jej waga nieznacznie się waha, ale nie chudnie tak diametralnie jak anorektyczka. Prowokowanie wymiotów powoduje, że z czasem żołądek nie jest w stanie utrzymać treści pokarmowej i nawet bez wywoływania wymiotów, sam oddaje pożywienie. Wielu rodziców rozpoznaje tę chorobę zbyt późno. Bulimię widać na zębach chorej. Kwas żołądkowy, który dostaje się do jamy ustnej podczas wymiotów, trwale niszczy szkliwo, zęby psują się i wypadają.

    Anerektyczki i bulimiczki chcą być szczupłe i piękne, wpadają jednak w sidła chorób. W końcu cieszą się, jeśli uda im się uratować życie. Walka z chorobą trwa nieraz lata, liczne jej nawroty powodują, że z chorą cierpi cała rodzina. Jedynie wcześnie rozpoczęte intensywne leczenie połączone z psychoterapią może przynieść dobre rezultaty. Jeśli zostanie podjęte zanim upłynie rok trwania choroby, to w 4 przypadkach na 5 można liczyć na sukces.

    By umieć rozpoznać problem i odpowiednio pokierować młodą osobą, u której widoczne są początki którejś z tych dwóch chorób, pedagodzy szkolni uczestniczyli w szkoleniu zorganizowanym przez Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną. Wkrótce przeprowadzą prelekcje w swoich szkołach. A problem dotyczy nie tylko młodzieży szkolnej.




    Chore leczone są w Śląskim Centrum Pediatrii w Sosnowcu (ul. Zapolskiej 3, tel. 263 00 58 lub 263 86 29).

    Osoby, które ukończyły 18 rok życia mogą liczyć na pomoc Poradni Zdrowia Psychicznego w Zawierciu (ul. Piłsudskiego, tel. 67 22 011).

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)