Wybierz region

Wybierz miasto

    Piłkarki Zametu rozpoczynają rundę wiosenną rozgrywek II ligi

    Autor: MARCIN ZASADA

    2003-03-27, Aktualizacja: 2004-12-17 23:33 źródło: Dziennik Zachodni

    Na boiska wrócili piłkarze, czas więc również na piłkarki. Zamet Strzybnica czeka na początek ciężka przeprawa w Krakowie, z Podgórzem, liderem II ligi. Po rundzie jesiennej Zamet ma aż 10 punktów straty do krakowianek.

    Na boiska wrócili piłkarze, czas więc również na piłkarki. Zamet Strzybnica czeka na początek ciężka przeprawa w Krakowie, z Podgórzem, liderem II ligi. Po rundzie jesiennej Zamet ma aż 10 punktów straty do krakowianek. Tarnogórzanki dziś zagrają jeszcze sparing z silnymi Czarnymi Sosnowiec.


    - Nikomu nie trzeba chyba przedstawiać tej drużyny - uważa Leszek Kiełbusiewicz, trener Zametu. - Czarne to czołowy zespół w kraju. Dzisiejszy mecz będzie dobrym przetarciem przed niedzielnym spotkaniem ligowym. Ostatnio bardzo mało trenowaliśmy na normalnych boiskach ze względu na ich zły stan. Jednak mam nadzieję, że utrzymamy dobrą dyspozycję z zimy.

    Tarnogórzanki rozegrały dwa sparingi na zielonych boiskach. Najpierw zremisowały z Zaborzem Zabrze 1:1 po golu Anny Wójcik, a potem pokonały Gola Częstochowa 2:1 dzięki bramkom Joanny Operskalskiej i Darii Kamińskiej.

    - Oba spotkania rozgrywane były w anormalnych warunkach. Dziewczyny biegały po kolana w błocie - relacjonuje Kiełbusiewicz. - Mam nadzieję, że w niedzielę będzie to wyglądało nieco lepiej. Liczę też, że w meczu z liderem zaprezentujemy się korzystnie. Trzeba jednak pamiętać, że krakowianki mają bardzo doświadczony zespół. Tydzień temu rozegrały awansem pierwszy mecz rundy wiosennej, w którym zmierzyły się z Zaborzem Zabrze. Podgórze rozgromiło rywalki 6:0.

    Kadra zespołu pozostała praktycznie bez zmian. Z zespołu nikt nie odszedł, a obyło się też bez wielkich wzmocnień. Z drużyny juniorek awansowały jedynie Martyna Gemula i Anna Marchewka. Poza tym z Niemiec wróciła Agnieszka Leksy.

    - Byliśmy bliscy pozyskania kilku klasowych piłkarek, ale na przeszkodzie stanęły kwestie finansowe. Nie mieliśmy pieniędzy, których żądały kluby. Za dobrą zawodniczkę musielibyśmy zapłacić jakieś 10-12 tysięcy złotych. Nie dysponujemy takimi kwotami - wyjaśnia Kiełbusiewicz.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)