Wybierz region

Wybierz miasto

    Rozmowa ze Stanisławem Korfantym, prezydentem Piekar Śląskich

    Autor: KATARZYNA WOLNIK, KRZYSZTOF TURZAŃSKI

    2003-03-21, Aktualizacja: 2004-12-17 23:34 źródło: Dziennik Zachodni

    - Jak wygląda dzień pracy prezydenta Piekar Śląskich? - Do Urzędu Miejskiego przyjeżdżam około godziny ósmej. Wychodzę z pracy późnym popołudniem lub wieczorem.

    - Jak wygląda dzień pracy prezydenta Piekar Śląskich?

    - Do Urzędu Miejskiego przyjeżdżam około godziny ósmej. Wychodzę z pracy późnym popołudniem lub wieczorem. Praca prezydenta to załatwianie spraw administracyjnych: podpisywanie korespondencji, wydawanie zarządzeń,współpraca z Radą Miasta. W poniedziałki spotykam się z mieszkańcami w sprawach indywidualnych. Niedawno miałem spotkanie z byłymi pracownikami Urzędu Miejskiego, rozmawialiśmy o piekarskich problemach. Tradycją stało się, że władze miasta spotykają się z małżeństwami o długoletnim stażu i najstarszymi mieszkańcami. W ubiegłym tygodniu odwiedziłem cztery dziewięćdziesięcioletnie osoby.

    - Poprzednie władze niechętnie informowały mieszkańców i dziennikarzy o swoich poczynaniach i o tym, co się dzieje w mieście. Jak teraz prowadzona jest polityka informacyjna?

    - Staramy się na bieżąco informować piekarzan o pracach w mieście. Jestem otwarty na współpracę z dziennikarzami i na sugestie, dotyczące doskonalenia przepływu informacji. W każdy piątek o godzinie 15.15 w "Kwadransie dla prezydenta" na antenie Radia Piekary, mówię o problemach miasta, o pracach w Urzędzie, którym kieruję. Potem przez kilkanaście minut rozmawiam telefonicznie ze słuchaczami. Mieszkańcy Piekar mi zaufali, zaakceptowali mój program, dlatego niczego nie ukrywam i do błędów - o ile takie zaistnieją - też się przyznam. Od grudnia piekarzanie mogą wrzucać do specjalnej skrzynki listy do prezydenta. Do tej pory przeczytałem ich kilkanaście. Myślałem, że będzie ich więcej. Ludzie piszą najczęściej o problemach ze znalezieniem pracy i mieszkania, o konfliktach z sąsiadami.

    - Ważnym punktem pana programu było powołanie Młodzieżowej Rady Miasta. Czy prezydent stawia na młodych?

    - Niektóre miasta już takie rady powołały, nadeszła pora, żeby i Piekary zaktywizowały młodzież. Prace nad powołaniem rady są zaawansowane. Będzie to organ doradczy Rady Miasta, którą tworzą osoby dorosłe w wieku średnim, jest więc szansa na współpracę międzypokoleniową. Młodzi mogą wnieść wiele nowych pomysłów, krytycznych i cennych uwag w sprawie projektów uchwał.

    - Jakie są największe atuty Piekar Śląskich?

    - Musimy wykorzystać szansę, jaką będzie przebiegająca przez nasze miasto autostrada. Dobra infrastruktura drogowa zachęca do inwestowania. Mamy Sanktuarium Maryjne i to jest szansa na rozwój turystyki, choć oczywiście trudno jest nam konkurować z Częstochową. W lutym radni podjęli uchwałę o uruchomieniu szkoły policealnej o profilu turystycznym. Z kolei w północnej części Piekar możemy rozwijać budownictwo jednorodzinne. Mamy wysoką stopę bezrobocia, ponad 21 procent, ale połączenie ZG "Piekary" i ZG "Brzeziny" w jedną kopalnię ZG "Piekary" jest szansą na to, że górnictwo będzie funkcjonować przez kolejnych kilkanaście lat.

    - A słabości i trudne problemy miasta?

    - Słabością miasta są na pewno: infrastruktura sieci kanalizacyjno-wodociągowej i zdegradowane środowisko naturalne. Na przywrócenie do życia obszarów zdegradowanych ekologicznie chcemy uzyskać pieniądze z programów Unii Europejskiej.

    - Które z rozpoczętych inwestycji zostaną w tym roku zakończone?

    - W maju planujemy uruchomienie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Chcemy zakończyć remont basenu i sali gimnastycznej w Miejskiej Szkole Podstawowej nr 5 i wyposażyć wyremontowany z obligacji miejskich budynek Dzielnicowego Domu Kultury w Brzezinach - filia w Dąbrówce Wielkiej. W planie są też oczywiście remonty dróg i chodników.

    - Dzisiaj piekarzanie dostaną do ręki pierwszy numer nowego dodatku "Dziennika Zachodniego", przeznaczonego tylko dla nich. Co prezydent Piekar Śląskich chciałby im przekazać?

    - Chciałbym przede wszystkim zachęcić do pozytywnego myślenia. Prosiłbym mieszkańców, żeby wykazywali więcej cierpliwości i zrozumienia, bo nie wszystkie sprawy i problemy można rozwiązać szybko. Nie jestem wszechmocny, ale będę się starał konsekwentnie realizować swój program wyborczy. Chciałbym, żeby mieszkańcy wykazywali więcej zainteresowania sprawami lokalnymi, aby młodzież aktywnie uczestniczyła w życiu miasta. Będę zachęcał piekarzan do udziału w pracach na rzecz swoich środowisk. Chciałbym, żeby na zachowania proekologiczne zwróciły uwagę szkoły. Wierzę, że nasze miasto ma szansę rozwoju i ją wykorzysta.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)