Wybierz region

Wybierz miasto

    Rząd zostawił zaplecze górnicze na łasce losu

    Autor: Jacek Bombor

    2003-03-20, Aktualizacja: 2004-12-17 23:34

    Fiaskiem zakończyły się rozmowy przedstawicieli firm zaplecza górniczego z ministrem Markiem Kossowskim, odpowiedzialnym w resorcie gospodarki za górnictwo. - Minister nie pozostawił nam złudzeń.

    Fiaskiem zakończyły się rozmowy przedstawicieli firm zaplecza górniczego z ministrem Markiem Kossowskim, odpowiedzialnym w resorcie gospodarki za górnictwo.

    - Minister nie pozostawił nam złudzeń. Na razie nie mamy szans na odzyskanie pieniędzy, które winne nam są zlikwidowane spółki węglowe i Kompania Węglowa. Stwierdził, że firmy wiedziały, w jakiej sytuacji jest górnictwo, więc po co robiły z nimi interesy - powiedział wczoraj "Trybunie Śląskiej" Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo - Handlowej w Katowicach, skupiającej 30 firm zaplecza górniczego. Tylko w nich zagrożonych jest 10 tys. miejsc pracy.

    W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele kilku związków zawodowych, Stowarzyszenia Śląskich Przedsiębiorców i spółek węglowych.

    - Minister nie zgodził się też na włączenie pracowników firm pracujących na rzecz górnictwa do rządowego programu łagodzenia skutków restrukturyzacji sektora. Odrzucił wszystkie nasze postulaty - uzupełnia Olszowski. Co dalej? Zadłużeni przedsiębiorcy uważają, że konsekwencją działań rządu będzie lawina bankructw, co pociągnie za sobą likwidację kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy. - A to może wywołać konflikty społeczne. Może rząd przejrzy na oczy, gdy bomba wybuchnie - zastanawia się Olszowski.
    Przedsiębiorcy nie składają broni. Przedstawili swoje propozycje wojewodzie śląskiemu. Wspólnie postarają się namówić się ministra Jerzego Hausnera, by zdecydował się bronić istniejących miejsc pracy. Według rządu jest jeszcze szansa w nowej ustawie: prawo upadłościowe i naprawcze, która czeka na podpis prezydenta.

    - Jednak nie wiadomo, czy firmy dotrwają do czasu wejścia tej ustawy w życie. Poza tym na spłacanie zobowiązań trzeba mieć pieniądze, a rząd ich nie ma - tłumaczy Olszowski.

    Wczoraj w Radlinie ŚSP po raz kolejny zorganizowało spotkanie z kilkudziesięcioma szefami firm, którzy utopili w spółkach węglowych miliony. - Przestaniemy dostarczać materiały na kopalnie, to przestaną wydobywać - mówili zdenerwowani przedsiębiorcy, gdy usłyszeli stanowisko ministra.



    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)