Wybierz region

Wybierz miasto

    Strach górników

    Autor: Grzegorz Zasępa

    2003-03-25, Aktualizacja: 2004-12-17 23:33

    Siedmiuset górników z 2,5-tysięcznej załogi Zakładu Górniczego Bytom III rozpocznie dziś pracę w innych kopalniach i zakładach górniczych. Jak wczoraj informowaliśmy, dawna kopalnia Bobrek została unieruchomiona z ...

    Siedmiuset górników z 2,5-tysięcznej załogi Zakładu Górniczego Bytom III rozpocznie dziś pracę w innych kopalniach i zakładach górniczych. Jak wczoraj informowaliśmy, dawna kopalnia Bobrek została unieruchomiona z powodu awarii maszyny wyciągowej. Nie wiadomo, czy kopalnia zostanie ponownie uruchomiona. Górnicy boją się o swoją przyszłość. Wczoraj cały dzień trwały oględziny miejsca zdarzenia.


    Przypomnijmy. W sobotę rano, podczas prób obciążeniowych wykonywanych przez rzeczoznawców, pękły dwie liny wyciągowe na szybie Bolesław, najważniejszym w kopalni. Każdego dnia wywożono tamtędy na powierzchnię 7 tys. ton węgla. Bez tego szybu dalsze wydobycie jest niemożliwe. Biczujące liny uszkodziły m.in. budynek maszyny wyciągowej. Operator zdążył uciec, z jego kabiny zostały strzępy.

    Milion dziennie

    - Awaria jest poważna, nie wiemy na razie, jakie będą jej skutki - powiedział nam wczoraj Jan Wąsek, główny elektryk ZG Bytom III. - Planujemy rozpocząć wydobycie w ograniczonym zakresie drugim szybem. Nastąpi to za około dwa tygodnie.
    Niestety, szybem Józef, bo o niego chodzi, można na dobę wydobyć 1,5 tys. ton węgla, tymczasem kopalnia wydobywała ponad 7 tys. ton dziennie. Nie wiadomo, jak długo może potrwać naprawa szybu i ile będzie kosztować. Każdy dzień przestoju oznacza dla zakładu stratę ok. miliona złotych.

    - Mamy nadzieję, że po oględzinach rury szybowej okaże się, że dostawa urobku szybem Bolesław będzie mogła zostać w najbliższym czasie wznowiona. Jeśli tak się stanie, to sobotnia awaria, choć z pewnością kosztowna, nie zagrozi istnieniu zakładu - zapewnia Jan Czypionka, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej. - A jeśli przestój miałby trwać np. kilka miesięcy? Aż boję się mówić.

    Zdezorientowani

    Wczoraj pod kopalnią można było spotkać wielu zdezorientowanych górników. - Przychodzę do roboty, a tu mówią, że nie ma fedrowania, bo liny się zerwały - mówi jeden z nich. - Na razie musiałem iść na urlop. Potem zobaczymy.
    Kompania Węglowa zdecydowała, że część górników z Bobrka zostanie oddelegowana do innych zakładów. W sumie ok. 700 osób. - Przejdą do kopalni Polska-Wirek, Zakładu Górniczego Centrum, ZG Bytom II, kopalni Sośnica i ZG Piekary - mówi Jan Czypionka, rzecznik Kompanii. - Oczywiście wrócą do swojego zakładu po wznowieniu wydobycia - zapewnia Czypionka.
    Na cechowni odbyła się wczoraj masówka z udziałem dyrektora ZG Bytom III. Poinformował oficjalnie o awarii i zapewnił, że zrobi wszystko, by zakład wznowił wydobycie jak najszybciej.

    - Mówią, że będą chcieli wyremontować ten szyb - mówi Stanisław Filipiak, jeden z górników. - Ja zostałem oddelegowany do zakładu Górniczego Piekary. Nawet nie wiem, jak tam dojechać.

    Górnicy są rozgoryczeni. Mówią nawet o klątwie, która ciąży nad szybem Bolesław. W połowie lat 70. runęła wieża wyciągowa tego szybu.

    Okoliczności sobotniego wypadku bada komisja z OUG w Gliwicach i WUG w Katowicach. Nie oszacowano jeszcze uszkodzeń wewnątrz szybu. Wczoraj po raz pierwszy do szybu zjechali ludzie - członkowie komisji. Wcześniej jego ściany badano specjalnymi kamerami.




    Na początku br. w ZG Bytom III uruchomiono dwie nowe ściany, które wystarczą na co najmniej dwa lata wydobycia. Węgiel z tej kopalni jest bardzo wysokiej jakości. Dawny Bobrek ma złoża na ponad 20 lat eksploatacji. Od niedawna kopalnia miała, jako jedna z nielicznych, dodatni wynik finansowy.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)