Wtorek, 16 Marca 2010 Imieniny: Izabela, Hilary, Oktawia Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Piekary Śląskie >> Wydarzenia >> Paulla: Potrafię być wredna

Paulla: Potrafię być wredna

Polska Dziennik Zachodni Ola Szatan

2009-11-21 01:05:42

O tym w jakich sytuacjach bywa wredna, o swojej chorobie i zmaganiach z różnymi plotkami na swój temat, o życiowych decyzjach, o tym czy odbiła jej woda sodowa, o tym czy toczy walkę o dziecko po rozstaniu z Adamem Konkolem, liderem grupy Łzy oraz o tym co chciałaby zrobić dla Donalda Tuska, z Paullą, wokalistką, rozmawia Ola Szatan.
Wolisz jak mówi się do ciebie Paulla czy Paulina?!

Nie gniewam się jak ktoś mówi do mnie Paulina, aczkolwiek nie lubię tego imienia i wolę zdecydowanie Paullę, w domu też tak wszyscy do mnie mówili. Nie lubię swojego imienia, bo zawsze kojarzyło mi się z wredną starą panną albo jakąś wiedźmą (śmiech). Jakoś tak się złożyło, że wszystkie Pauliny, które na swojej drodze spotykałam były jędzowate.


A ty bywasz jędzowata?

Oczywiście, że tak! Czasami potrafię być bardzo wredna, szczególnie wtedy gdy ktoś wybudzi mnie ze snu, albo nie daj Boże jestem głodna... To już jest wtedy prawdziwa tragedia (śmiech). Nie patrzę na to, że ostatnio nieco mi się przytyło... Jedzenie jest jedną z moich największych pasji. Po prostu lubię dobrze zjeść. uwielbiam makarony i ziemniaki w każdej postaci. Jestem też miłośniczką swojskiego jedzenia. Wiesz jakiś kotlet mielony, schabowy, zasmażana kapusta.


Zdajesz sobie sprawę, że burzysz w tym momencie wizerunek gwiazdy, która jeśli się zajada to wyłącznie trzema listkami sałaty?!

No co ty! Teraz sobie założyłam, że muszę wziąć się za siebie. Zmagam się z cukrzycą i w takich momentach kiedy mam spadek formy to biorę dosyć silne sterydy. To niestety wiąże się z tym, że odkłada się tłuszczyk. Generalnie jest to mało fajne, bo nogi i ręce są okej, a w brzuchu robi ci się opona. I nic nie można z tym zrobić, bo gdy się odchudzasz, to automatycznie chudnie całe ciało. Trzeba tak kombinować, żeby brzuch "spadł", a reszta pozostała w normie. Dlatego postanowiłam umówić się z dietetykiem. Póki co odpuściłam hot dogi ze stacji benzynowej.


Kiedy dowiedziałaś się, że jesteś chora?

Będąc w ciąży miałam niedobre wyniki i wysoki poziom cukru. Ale wszyscy mówili, że w tym stanie jest to normalne i po ciąży wszystko wróci do normy. Niestety tak się nie stało. Teraz mam coraz lepsze wyniki więc jest duża szansa, że wyjdę z tego. Być może udałoby się to już wcześniej, natomiast z pewnością duży wpływ ma tryb życia jaki prowadzę.


Na twoje zdrowie i samopoczucie duży wpływ ma również stres. A tego ci pewnie nie brakuje, patrząc na różne plotki dotyczące twojej osoby, których zwłaszcza latem było pełno w tabloidach czy popularnych plotkarskich serwisach internetowych.

Wiesz... od pewnego czasu staram się wrzucam na luz i też uczulam na to moich rodziców, dlatego że ich stres dotyczący całej tej otoczki, który oczywiście doskonale rozumiem, przekłada się też na mnie. I dochodzi do tego, że wspólnie się "podkręcamy". Byłabym hipokrytką i skłamałabym mówiąc, że te rzeczy mnie nie dotykają i nie bolą. Ale staram się nie brać do siebie tych negatywnych opinii, plotek. Tłumaczę sobie to w prosty sposób, że pewne rzeczy są wpisane w nasz zawód. Trzeba zagryźć wargi. Bo tak naprawdę zdrowie mamy tylko jedno, zarówno te fizyczne jak i psychiczne. Ja mam dla kogo żyć, mam cudownego syna i nie chciałabym, żeby pewnego dnia okazało się, że zwariowałam, bo wszystko za bardzo brałam do siebie, gdzieś puściły mi nerwy i nie jestem w stanie wychowywać go w taki sposób jakbym chciała i sobie życzyła.


Żałujesz jakiejś swojej decyzji, która miała wpływ na twoją karierę, a nie została dobrze odczytana przez otoczenie?

Chyba nie. Na pewno zrobiłam w życiu rzeczy, których żałuję. Ale nie chciałabym mówić o nich na forum publicznym. Natomiast jeśli chodzi o muzykę to nie żałuję żadnej decyzji. Nawet tych rzeczy, które nie przynosiły skutku, bo na przykład były mało wydajne i efektowne. Uważam, że to wszystko co przeżyłam po drodze, zaprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem teraz. Ale też nie jest tak, że to miejsce powoduje, że już uważam się za Bóg wie jaką gwiazdę. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem może w połowie drogi i daleko mi do ideału. Dzień, w którym uwierzę w to, że jestem wielka i lepsza od innych będzie dniem, w którym się po prostu skończę.


W internecie nie brakuje komentarzy, że Paulli odbiło, zwłaszcza po sukcesie na sopockim festiwalu Top Trendy...

To są rzeczy, które bolą. Moje życie niewiele się zmieniło. Jeśli chodzi o sprawy materialne to nadal nie mam swojego mieszkania, o czym zresztą bardzo marzę. Ale nadal mnie nie stać na ten własny kąt i pewnie jeszcze długo tak będzie to muszę na niego pracować. Polska to nie Hollywood. A, że plotkują... Ostatnio przeczytałam, że w gniewie rozstałam się z dotychczasowym menedżerem, który ponoć załatwiał również moje prywatne sprawy, co jest bzdurą totalną. Rozstaliśmy się, ale w cywilizowany sposób.


Uporałaś się już że swoim życiem prywatnym? Był taki moment, że w mediach było więcej informacji na temat twojego rozstania z Adamem Konkolem, liderem grupy Łzy, niż wiadomości związanych z twoją karierą artystyczną.

Przede wszystkim nigdy nie rozmawiałam z tabloidami o swoim życiu prywatnym. Dlatego wszystkie te doniesienia były raczej wyssane z palca i tak naprawdę nie znajdziesz żadnego wywiadu gdzie opowiadałam na temat mojego rozstania z Adamem. Bzdurą jest informacja, że będziemy toczyć wojnę o dziecko. Nie mam między nami żadnej wojny. Jeśli Adam ma czas i chce zobaczyć dziecko, to robi to. Czy jest u mnie czy u moich rodziców. Nie było żadnych spraw o alimenty, ustalonych widzeń itp. Pamiętam szczerą rozmowę z Adamem, którą odbyliśmy niedawno. Żałował, że się wypowiedział dla jednej gazety na tematy dotyczące naszego rozstania. Wściekł się, że jego słowa zostały mocno przeinaczone. Kolejne gazety zaczęły to powielać, niektóre dodawać... Kiedyś Donald Tusk powiedział takie mądre słowa: czym jest plotka w stosunku do całego wszechświata i że trwa ona tylko jeden dzień. Coś w tym jest.


Interesujesz się polityką?

Kiedy bardzo. Przyznaję się do tego, że jestem wielką fanką Donalda Tuska. Jest inteligentnym, swojskim, przesympatycznym, a jednocześnie konkretnym człowiekiem. Mam do niego sentyment. Interesuję się też trochę fizyką kwantową, wszechświatem, a przeczytałam gdzieś, że Donald Tusk ma podobne zainteresowania. Chciałabym kiedyś zaśpiewać dla Donalda Tuska.


Zbliża się kampania prezydencka. Co byś odpowiedziała gdyby pojawiła się propozycja zaśpiewania dla Donalda Tuska?

Byłabym zaszczycona. Naprawdę!
strona: 1 z 1
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo