Górka ASP, Pole Malinowskiego czy miejscówki w lasku. Na kilka dni gigantyczny - ponad 300 hektarowy - teren w Kostrzynie nad Odrą zamienia się w miasto wielkości Poznania. Żyje tu, je, śpi, bawi się i myje ponad 500 tys. osób. Każdy z nich ma swoje "małe królewstwo", namiot, a czasem całą strefę, w której poza odpoczynkiem często również imprezuje. Odwiedziliśmy Pol'and'Rockowe (Woodstockowe) pole. Szczegóły w artykule poniżej.

Gdy wdrapiemy się na górkę, miejsce ze sceną ASP, naszym oczom ukaże się nietypowy widok. Wielkie, żyjące i pulsujące miasto złożone z namiotów. Festiwalowicze wypełniają każde wolne miejsce, aż po horyzont. Doskonale stąd widać jak wielki jest Pol'and'Rock. Na festiwalu, według Jurka Owsiaka, bawi się 500-800 tys. osób. Zdecydowana większość z nich żyje tu, na miejscu. Robi zakupy w specjalnym markecie, myje się w tzw. "umywalkach" lub stoi w gigantycznych kolejkach do pryszniców.

Cały festiwal został podzielony na strefy. Jednak nie - jak to zazwyczaj bywa - przez organizatorów, a przez uczestników. Mamy wioskę autostopowiczów, Narnię do której wchodzimy przez drewnianą szafę, miejsce założone przez motocyklistów, Przystanek Jezus - dla tych bardziej wierzących, wioski podpisane nazwami miast, kumpelskich paczek czy zespołów (od dwóch lat furorę robi Przystanek Kochanek, czyli wioska miłośników zespołu Nocny Kochanek - często odwiedzana przez sam zespół).


Wideo przygotowała Sandra Gozdur (zdjęcia i montaż Przemysław Ziemichód)

To oczywiście tylko kilka znanych obozowisk. Nie można przy tej okazji zapomnieć również o Wiewiórstocku. To specjalna scena zbudowana przez samych uczestników - w dużej mierze z pobliskiego drewna. Grają na niej mniej znane zespoły, które często przyjeżdżają jako publiczność na Pol'and'Rock, a przy okazji występują przed znajomymi i przypadkową publicznością. Scena Wiewiórstocku (która nie jest oficjalną częścią festiwalu) jest schowana w lesie.

Jak upływa dzień na Pol'and'Rocku? Po nocnych szaleństwach pod sceną, rano jest tu względnie spokojnie. Kolejki pojawiają się jednak przy prysznicach. Od 10 tłoczno jest również przy ASP. To tam odbywają się spotkania z tzw. "ciekawymi ludźmi". Woodstock (czy Pol'and'Rock) to nie tylko zabawa, ale także wymiana myśli. Przyjeżdżają tu ludzie o różnych poglądach. Możemy trafić na warsztaty z edukacji seksualnej, porozmawiać o strasznym losie zwierząt z chowu klatkowego, iść do spowiedzi czy pograć na gitarze. Spektrum możliwości jest ogromne, a przecież trzeba znaleźć również czas na jedzenie.

Jeśli nie w namiocie - to w strefie gastronomicznej. Nie brakuje tam tradycyjnych już specjałów jak ziemniaki z koperkiem (plus kefir) czy domowy bigos. Są też oczywiście standardowe dania, jak schabowy czy szaszłyk, a nawet kebab czy frytki belgijskie.

Życie na Pol'and'Rocku jest kolorowe. Jak mówią nam sami uczestnicy, jest tu bardzo bezpiecznie. Nie ma mowy o kradzieżach czy pobiciach. Z resztą same namioty nie są szczególnie zabezpieczone. Każdy szanuje prywatność, ale zarazem zachęca do integracji i zabawy. Wiele osób przyczepia sobie specjalne karteczki z napisem "Free Hugs" - darmowe przytulanie. Szukają wrażeń, miłości, kontaktu z drugim człowiekiem. To właśnie klimat Pol'and'Rock. Najbardziej otwartego festiwalu, w którym nie ma podziałów, stref VIP, golden circle, a nawet... biletów. Udział jest darmowy, ale - jak od lat mówią organizatorzy - konkretne wymagania mają również uczestnicy. To oni tworzą tę atmosferę, dbają o bezpieczeństwo i de facto tworzą ten festiwal. Bez nich nie byłoby 24 edycji tej wspaniałej imprezy.

Więcej naszych materiałów z Pol'and'Rock Festival 2018 znajdziesz także tutaj:
* Pol'and'Rock 2018. Zobaczcie ZDJĘCIA W RAMKACH i Wasze pozdrowienia wideo dla rodziców [ZDJĘCIA,WIDEO]
* Najpiękniejsze dziewczyny na Pol'and'Rock 2018. Oto ładniejsza strona dawnego Woodstocku [ZDJĘCIA]
* Pol'and'Rock 2018, dawny Woodstock. Najciekawsze przebrania podczas 24. imprezy w Kostrzynie nad Odrą [ZDJĘCIA]
* Kąpiel w błocie Pol'and'Rock 2018. Błotne zabawy na dawnym Woodstocku. Tak festiwalowicze radzą sobie z upałami [ZDJĘCIA]


Pol'and'Rock Festival

Komentarze (18)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Men (gość)

Ta masa porozrzucanych namiocików i bród to jest to co proponuje nam stado lewakow . To jakbym oglądał przyszłośc PL - wielkie stadA brudasow Z AFRYKI I AZJI , ktÓre w koŃcu i do nas DOTRĄ.

Pawian Megafon (gość)

Pozdrawiam ludzi, którzy negatywnie komentują festiwal. Żal Wam tyłki ściska, że się dobrze bawimy. No i super, siedźcie dalej przed telewizorami i oglądajcie indoktrynujące wiadomości w czasie kiedy my wychodzimy do ludzi, poznajemy się, razem bawimy, pijemy, chodzimy na koncerty. Musicie być bardzo rozżaleni swoimi marnymi żywotami, że Was dobra zabawa miliona ludzi boli.

UWAGA (gość)

Kontrowersyjny algorytm przynosi nawet 6 tysięcy tygodniowo każdemu, kto go zastosuje. Wszystko dzięki nagrodzonemu Noblem odkryciu trzech ekonomistów…OSTRZEGAM KOLEJNA PIRAMIDA FINANSOWA UWAGA OSTRZEŻENIE OSZUST !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Bestia (gość)

Boże, takie komentarze ludzi którzy zgorzkniali nie potrafią cieszyć się z cudzej radości są niczym miód na moje serce :D

szeryf (gość)

Przywrocic obowiazkowa dwuletnia sluzbe wojskowa.Tych z Elku do Gubina tych z Swinoujscia do Rzeszowa.Fryzjer duzo ruchu przepustka co trzy miesiace.

dar (gość)

............. i ta z wciągniętym jęzorem i gestem szatana na pewno była wolontariuszką he he... złoty melon się kręci.