Ksiądz w kabriolecie na procesji Bożego Ciała z Najświętszym Sakramentem przewodniczył wiernym w Pszczynie na Starej Wsi. Ksiądz jechał w czerwonym kabriolecie Mazda MX-5. Do niecodziennej sytuacji doszło w parafii pod wezwaniem Świętej Jadwigi Śląskiej. Wierni nie kryli zaskoczenia. Oburzające?

Ksiądz w kabriolecie na Procesji Bożego Ciała


Procesja Bożego Ciała w Starej Wsi pod Pszczyną miała niecodzienny przebieg. A to wszystko za sprawą księdza, który przewodniczył jej, jadąc czerwonym kabrioletem. Za kierownicą siedział mężczyzna, a na miejscu pasażera ksiądz z parafii Świętej Jadwigi Śląskiej, który w rękach trzymał monstrancję z Najświętszym Sakramentem.

Procesja podczas Bożego Ciała to piękna tradycja, jednak chodzenie podczas takiego upału może być niezwykle męczące. W Starej Wsi ksiądz prowadził procesję jadąc w czerwonym kabriolecie, dokładnie w czerwonej Mazdzie.

Sytuację zarejestrował jeden z uczestników procesji. Mieszkańcy Starej Wsi nie kryli swojego zdziwienia, a zdania na ten temat były podzielone.

Dlaczego na Procesji Bożego Ciała ksiądz jechał kabrioletem? Jak ustalił serwis pless.pl, konieczność korzystania z samochodu była podyktowana zdrowiem księdza. Nie zmienia to jednak istoty rzeczy, że niektórzy parafianie mogli się poczuć co najmniej zaskoczeni takim widokiem.

W czasie Bożego Ciała odbywają się tzw. procesje teoforyczne. Zgodnie z liturgią, procesja teoforyczna następuje wtedy, kiedy celebrans niesie Najświętszy Sakrament poza kościół wśród uroczystych obrzędów i śpiewów, a wierni składają publiczne świadectwo swej wiary i pobożności wobec Chrystusa Eucharystycznego. Na końcu takiej procesji ma miejsce błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

W przypadku procesji Bożego Ciała w Pszczynie na Starej Wsi nie możemy mówić dosłownie o tym, że ksiądz "niósł" Najświętszy Sakrament. Obraz, jaki zapamiętają wierni, był nieco inny.

Procesja Bożego Ciała z księdzem w kabriolecie WIDEO




POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:



Wiadomości

Komentarze (64)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

:-((( (gość)

Gdyby Jezus ponownie przyszedł na świat, jakimś cudem trafił do tego kraju i zobaczył, co tu się wyrabia, najpierw by się chyba załamał, a potem uciekłby stąd z krzykiem. Kraj milionów kościołów, ludzi leżących krzyżem na posadzce i pchających się w niedzielę do pierwszych ław, a dzień później w pracy skłonnych utopić drugiego w łyżce wody, tylko dlatego, że ma ładniejsze biurko czy trawnik. Do tego księża z zakonnikiem z toruńskiego radia, zamiast żyć w skromności i być neutralni politycznie, dają idealny przykład pazerności i nienawiści do każdego, kto ma inne zdanie, takim działaniem tylko podcinają gałąź, na której siedzą, bo młodzi ślepi nie są, zaś starsi, utrzymujący tę całą instytucję, nie będą w końcu żyć w nieskończoność. Dokąd ten kraj zmierza?

Dekster (gość)

Komuna wśród wielu swoich błędów popełniła najwiekszy - nie powywieszała klechów w odpowiednim czasie. Ta czarna zaraza rozpanoszyła się w Polsce na dobre a powinna być marginesem. Na szczęście młode pokolenia mają na nich i ich "nauki" wyje....ane.

Dexter

Nie bardzo mi się to podoba. Nawet nie z powodu jakiegoś tam doszukiwania się czegoś w rodzaju profanacji, ale jest to po prostu śmiechu warte. Zazwyczaj monstrancja była niesiona pod baldachimem. A nie ma chyba takiego baldachimu, który jest na tyle wielki, żeby pokryć samochód. Poza tym zbliżający się baldachim był zawsze znakiem procesji. Kolejnym aspektem jest fakt, że jednak w ten samochód mógł ktoś zwyczajnie uderzyć, a i tym samochodem można było kogoś potrącić i wtedy sprawa wyglądałaby nieco niefajnie, bo jak tu potrącić człowieka jadąc z Najświętszym Sakramentem. Wreszcie kolejną sprawą jest to, że gdyby faktycznie doszło do zderzenia, kapłan mógłby rozbić głową monstrancję, albo mogłaby zostać ona siłą wgnieciona przez poduszkę powietrzną pasażera tak nieszczęśliwie, że wbiłaby się np, w oko księdzu, albo kierowcy. Już nie mówię o tym, że mogłaby po prostu wypaść kapłanowi z rąk i rozsypać się w "drebiezgi".

Carlos (gość) (Antybazdziet)

Typowy wyborca PiS - kulturalny, tolerancyjny i wykształcony... zapomniałem dodać PATRIOTA!
Szkoda, nierobie, że nie potrafisz sam zadbać o swoją rodzinę tylko żerujesz na tym co inni wypracowali (którzy nie mają obowiązku utrzymywać twojej - patologicznej zapewne - rodziny).

?? (gość) (Xxx)

Tak się składa, że obchodzi tych, których pieniądze są rozdawane...
Niech pan Morawiecki wyciągnie z własnej kieszeni, a nie kupuje głosy wyborcze za pieniądze społeczeństwa.

Antybazdziet (gość) (Marsoni)

Sam jesteś nierobem świński pomiocie.Nie masz dzieci wnuków bezdzietna poczwaro to słomę w ryj i żryj.
Skoro państwo chce pomagać rodzicom niech pomaga,a skoro takim jak ty obsranym emeryto-bezpokoleniowcom to przeszkadza-wypier...j z mojego kraju!