(© Fot. Dominik Janus)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Czy zastanawialiście się, co może wyjść z połączenia takich gatunków muzycznych, jak hip-hop pomieszany z jazzem, funkiem i rockiem z muzyką folklorystyczną? Jeśli tak, to odpowiedzi udzieli Wam zespół Tukej, który wraz z zespołami Piekarzanki i Piekarskie Klachule chce pokazać, że w tym, wydawałoby się szaleństwie, jest metoda na naprawdę dobre dźwięki i wartościowe teksty o Śląsku.

- W naszym projekcie chcemy połączy ć różne środowiska, style muzyczne i grupy wiekowe. Przy okazji pokazujemy, że śpiewanie w takim zespole, jak Piekarzanki, nie jest obciachowe i daje naprawdę ciekawe możliwości i perspektywy rozwoju artystycznego - przekonuje Łukasz Balczarek, wokalista i autor tekstów w Tukej.

Pomysł na ten projekt zrodził się dzięki Błażeojwi Szymkiewiczowi, który w zespole gra na puzonie. - Błażej prowadzi Piekarzanki i działa w domu kultury, gdzie obydwa zespoły - Piekarzanki i Piekarskie Klachule, ćwiczą. Do tego gra w orkiestrze dętej, co powinno nam otworzyć możliwości zaangażowania jej w czasie koncertów plenerowych - mówi Balczarek.

Dalej poszło już z górki. W grudniu ubiegłego roku wszyscy spotkali się na jednej scenie, by zagrać pierwszy, próbny koncert i... - To zagrało. Udało nam się stworzyć naprawdę fajną muzykę - cieszy się Balczarek.

Szersza publiczność po raz pierwszy miała okazję usłyszeć Tukej w czasie ostatniego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie wraz z małymi Piekarzankami wykonano utwór “My som stond”. Utwór oraz jego wykonanie bardzo spodobały się publiczności. - Jak było też widać, te dzieci nie mają żadnych oporów przed występami na takich koncertach. Widać, że na scenie świetnie się bawią - chwali Piekarzanki Balczarek.

Posłuchaj piosenki "My som stond"


Tukej chce teraz nagrać materiał - który jest w większości gotowy - na płytę, a właściwie płyty. Pierwsza będzie w całości po Śląsku i zostanie nagrana z Piekarzankami i Piekarskimi Klachulami, natomiast drugi materiał będzie bardziej funkowy i... po polsku.

- Mamy tam takie utwory, jak “Quo vadis Silesia”, w którym pytamy dokąd zmierza Śląsk i kulturowość w tym regionie, ale będą też lżejsze utwory, dotykające relacji damsko-męskich, opowiadające o śląskich rodzinach. W naszych utworach będziemy się też bawić słowem - podkreśla Balczarek dodając, że głównym celem tego projektu jest promocja Śląska i pokazanie, że muzyka naprawdę łączy pokolenia. - Tworzymy jedną całość bawiąc się muzyką, a przy tym przekazujemy ważne wartości.

Zespół ma już zaplanowane częściowo koncerty, a także chce dać przynajmniej jeden plenerowy koncert we współpracy z orkiestrą dętą. Efekty ich pracy można śledzić na Facebooku. Pierwsze koncerty odbędą się w maju.

Czytaj także

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Maku (gość)

10 lat już nie mieszkam na śląsku. Fajna nuta. Pozdrowienia dla Piekar i całego Śląska.