Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Szczypiorniści Ligi Centralnej powoli zmierzają do końca ligowych rozgrywek. Olimpia Piekary Śl. ma powody do zadowolenia

Stanisław Wawszczak
Olimpia Piekary Śl., ligowy beniaminek, ma powody do zadowolenia
Olimpia Piekary Śl., ligowy beniaminek, ma powody do zadowolenia Stanisław Wawszczak
W miniony weekend piłkarze ręczni uczestniczący w rozgrywkach Ligi Centralnej rozegrali XXI kolejkę sezonu 2022/23. Obecnie występują w niej dwie nasze drużyny, MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie i Zagłębie Handball Team Sosnowiec.

Olimpia Piekary Śl., ligowy beniaminek, ma powody do zadowolenia

Piekarzanie, choć są ligowym beniaminkiem radzą sobie lepiej od sosnowieckich kolegów. W meczu XX kolejki pokonali na własnej hali Stal Gorzów Wlk. 25:18 i z dorobkiem 35 pkt. awansowali na piątą pozycję w tabeli, tracąc do poprzedzającego ich Śląska Wrocław Handball trzy punkty. Sobotni wyjazd do Wrocławia był szansą na zniwelowanie tej różnicy i okazją do rewanżu za jesienną porażkę na własnej hali. Wygrana pozwalała marzyć o czwartym miejscu w tabeli na finiszu rozgrywek.

Mecz ze Śląskiem Wrocław dobrze zaczął się dla piekarzan. Choć pojedynek rozpoczęli goście, to po niecelnym strzale na bramkę piłkę przejęli zawodnicy Olimpii i mocnym rzutem otworzyli wynik spotkania. Jak się potem okazało, był to jedyny moment, kiedy w tym spotkaniu nasi szczypiorniści prowadzili. Wrocławianie w ciągu kolejnej minuty wyrównali stan meczu na 1:1. Zbyt nerwowa gra w pierwszych minutach sprawiała, że łatwo traciliśmy piłkę, niecelnie strzelali, a po jednym z fauli grali w osłabieniu. W efekcie w 12 minucie gry przegrywaliśmy już 6:1. Wynik mógłby być jeszcze gorszy, gdyby nie dobra postawa broniącego naszej bramki Sebastiana Zapory.

W tym momencie trener Mariusz Kempys wziął czas, a uwagi przekazane przez niego zawodnikom dały efekt. Piekarzanie przystąpili do odrabiania strat i w 15 minucie przegrywali już tylko 7:4. Mecz się wyrównał, jednak gospodarze utrzymywali bezpieczne prowadzenie 3, 4 bramkami. W końcówce I połowy przewaga gospodarzy wzrosła i na przerwę schodzili prowadząc już 17:11. Druga połowa zaczęła się od bramki strzelonej przez Olimpię. Z upływem minut nasi powoli odrabiali stratę i w 41 minucie doprowadzili do wyniku 21:19. Było jeszcze 22:20 po trafieniu Szymona Kotalczyka, potem jednak gospodarze odskoczyli na 4 bramki i do końca meczu utrzymywali tę przewagę wygrywając ostatecznie 30:26.

- Nie ukrywam, jesteśmy rozczarowani. Jechaliśmy po zwycięstwo, a tymczasem przegrywamy po słabej grze całego zespołu. Mecz od początku nam się nie układał. Straty, bloki, słaba gra w ataku pozycyjnym, mało konsekwencji w obronie. Co prawda udało się odizolować od gry Konrada Cegłowskiego, wicelidera klasyfikacji „króla strzelców”, ale nasi rozgrywający zagrali zbyt statycznie. W składzie meczowym zabrakło tylko leworęcznego Mateusza Czapli. Choć jesteśmy beniaminkiem, to obecne miejsce w tabeli nas nie zadowala. Trudno, do końca pozostało pięć kolejek, postaramy się poprawić swoje konto punktowe – mówił po meczu Kempys.

Po XXI kolejce piekarzanie spadli na szóste miejsce w tabeli, a najbliższa okazja do powiększenia dorobku punktowego będzie za dwa tygodnie. Piekarzanie 15 kwietnia o godz. 17 podejmą na własnej hali AZS AWF Białą Podlaską, aktualnie trzeci zespół Centralnej Ligi.

Olimpia stale promuje piłkę ręczną i teraz przygotowano ofertę zajęć dla dziewcząt z rocznika 2015 i starszych. Na 15 kwietnia godz. 11. w hali MOSiR Olimpia przy ul. Gen. J. Ziętka zaplanowano spotkanie chętnych dziewcząt i ich rodziców, a po spotkaniu... pierwszy trening na hali.

Zagłębie Handball Team po porażce w XX kolejce ze Śląskiem 37:25 z 20 punktami zajmował w tabeli 11. miejsce. W meczu XXI kolejki sosnowiczanie podejmowali MKS Nielbę Wągrowiec, ósmy zespół w tabeli. To było ważne spotkanie w aspekcie zbierania punktów, które mogą zdecydować o utrzymaniu się w lidze. Nielba rozpoczęła od prowadzenia 4:2, potem jednak świetna gra w gospodarzy sprawiła, że w 15 minucie prowadzili już 9:5. Potem jednak szczypiorniści Nielby opanowali grę i tuż przed gwizdkiem na przerwę prowadzili 13:12. W ostatnich sekundach I połowy zagłębiacy wywalczyli rzut karny i wyrównali stan meczu na 13:13.

Drugą połowę lepiej zaczęli nas, uzyskali dwubramkową przewagę i nie pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwa, cały czas prowadząc jedną lub dwiema bramkami. Ostatecznie po dramatycznej końcówce wygrali 28:27, zdobywając cenne trzy punkty. Sosnowiczanie mają jeden mecz zaległy. To pojedynek z poprzedzającym ich o jeden punkt KPR Autoinwest Żukowo. Wygranie tego pojedynku jest kluczowe dla sytuacji w tabeli szczypiornistów Zagłębia. Z ligi spadają dwa zespoły, obecnie Zagłębie jest czwarte od końca.

Zobacz także

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na piekaryslaskie.naszemiasto.pl Nasze Miasto